Daria Gosek-Popiołek: Mamy nadzieję przekonać do naszych postulatów inne partie [Rozmowa]

fot. DAWID MAJEWSKI

Na dwa dni przed końcem kampanii wyborczej rozmawiamy z Darią Gosek-Popiołek. Polityczka opowiedziała nam o priorytetach w programie partii i pomysłach na problemy typowo krakowskie.


Dawid Kuciński, LoveKraków.pl: Najpierw popatrzmy w przeszłość. Jak w pani ocenie minęła ta kadencja? Czy będąc w opozycji uważa pani te cztery lata za zmarnowane?

Daria Gosek-Popiołek, posłanka, “dwójka” w wyborach do Sejmu z listy Lewicy: To nie były zmarnowane cztery lata. Wręcz przeciwnie. Upomniałam się o sprawy ważne i kluczowe, ale też codzienne: lepsze warunki pracy w instytucjach państwowych oraz w sektorze prywatnym, wspierałam pielęgniarki i pomagałam salowym, walczyłam o czyste rzeki i z wycinką starych, pięknych lasów. Wiele z tych interwencji zakończyło się sukcesem. To momenty, kiedy uświadamiałam sobie, że takie działania są bardzo ważne i cieszę się, że je realizowałam. Ale potrzebujemy zmian systemowych.

Sondaże dają Lewicy szansę wejścia do rządzącej koalicji. Według pani możliwe jest stworzenie rządu z reprezentantami KO, Trzeciej Drogi i Lewicy? Ma pani wyznaczone priorytety, jakimi problemami trzeba się zająć w pierwszej kolejności?

Bardzo jasno mówimy o naszych priorytetach w nadchodzącej kadencji. Chcemy dobrego programu mieszkaniowego, który nie będzie polegał na dotowaniu banków i deweloperów. Chcemy równości, realizacji podstawowych praw kobiet, jak prawo do wyboru. Mamy nadzieję, że uda się wypracować nową ustawę o ochronie przyrody i zmienić sposób funkcjonowania Lasów Państwowych. Mamy nadzieję, że przekonamy do naszych postulatów inne partie i będziemy mogli je realizować.

A skupiając się na Krakowie. Jakie lekarstwo na problemy komunikacyjne w stolicy Małopolski i okolicznych gminach ma Lewica?

Stawiamy na rozwój komunikacji zbiorowej. Dostrzegamy potrzebę włączania okolicznych gmin w układy komunikacyjne z uwagi na coraz większe korki i liczbę samochodów, jakie codziennie wjeżdżają do Krakowa.

Samorządy nie mogą być pozostawione same sobie z tym problemem. Zdajemy sobie sprawę, jaki to wysiłek finansowy i za pomocą dotacji chcemy wspierać rozwój gminnej komunikacji miejskiej. Zamierzamy wprowadzić zmiany w Funduszu Autobusowym. W tym momencie stawki są bardzo niskie, podniesiemy je. Potrzebne jest również objęcie funduszem tych linii, które już funkcjonują.

Nadchodzi też sezon smogowy. Tutaj też jest wiele do zrobienia, może nie w samym Krakowie, ale raczej w gminach ościennych.

Wielokrotnie rozmawiałam z radnymi sejmiku wojewódzkiego podczas sesji poświęconych uchwale antysmogowej w tej sprawie. Potrzebujemy programu Czyste Powietrze, wspierania termomodernizacji domów – to powinien być priorytet. Jednocześnie będziemy podnosić komfort życia mieszkańców. Będziemy słuchać ekspertów, lokalnych alarmów smogowych i wdrażać ich rekomendacje w życie.

W Krakowie mamy prawie tak samo wysoką średnią cenę za metr kwadratowy, jak w Warszawie. I mimo programu rządowego wielu ludzi wciąż nie stać na własne mieszkanie. Jak to zmienić i w jakiej perspektywie czasowej? Bo zmiany można zapowiadać, ale ważna jest kwestia tego, ile lat trzeba czekać na ich na efekty.

Jest to jedno z największych wyzwań przed jakimi stanie przyszły rząd i całe społeczeństwo. Już w 2015 roku jako partia Razem mówiliśmy o tym, że pozostawienie polityki mieszkaniowej rynkowi i deweloperom nie rozwiąże żadnego problemu, tylko wygeneruje nowe. I, niestety, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze.

W tym obszarze mamy wiele rozwiązań. Najszybciej wykorzystać można istniejący zasób mieszkaniowy gminy, czyli tzw. pustostany. Są to często mieszkania w nienajgorszej kondycji, które z jakichś powodów miasto uważa za niepotrzebne. Chcemy skupić się na ich remontach, a środki na to będą pochodzić z KPO. W tym programie takie zadanie jest zapisane i mamy też nadzieję, że te środki zostaną wkrótce uruchomione.

Chcemy też budować mieszkania we współpracy z samorządami. Proponujemy system, gdzie np. miasto otrzyma środki przeznaczone na ten cel i wybuduje mieszkania z regulowanym czynszem przeznaczone na wynajem przede wszystkim dla osób, które znajdują się w luce czynszowej.

Rozwiązanie to ma się opierać na tym realizowanym w Wiedniu. Skoro tam się sprawdziło, to aż szkoda nie skorzystać z gotowego wzorca.

A perspektywa czasowa?

Mamy nadzieję, że uda się w ciągu pierwszej kadencji zrealizować ten program choć w części, ale to raczej perspektywa całej dekady. Jednak po 30 latach zaniedbań w tym zakresie trudno powiedzieć, że uda się nadrobić to w kilka lat. Ważne, aby były na to pieniądze i naszym celem jest przeznaczenie z budżetu 1proc. PKB i w 100 proc. finansować kosztów budowy/remontów mieszkań przez gminy. Ostatnie programy były źle skonstruowane z uwagi na niepewność finansowania i brak gruntów, gdzie takie osiedla mogłyby powstawać.

Ostatnie osiem lat to też zaognienie sporu światopoglądowego. Widoczne to było zwłaszcza pod Wawelem, gdzie kościelni hierarchowie mocno wypowiadali się w tych tematach. Jak ugasić ten konflikt, który dzieli rodziny i przede wszystkim, co zrobić z ważną kwestią aborcji?

Tutaj stanowisko Lewicy jest jasne – przyjęcie ustawy ratunkowej, która dekryminalizuje pomoc w aborcji już w pierwszych 100 dniach nowego rządu. Później liberalizacja prawa aborcyjnego i zagwarantowanie prawa do decydowaniu o swoim życiu i ciele.

Jeśli chodzi o spory, to one zawsze będą, bo są elementem każdej rzeczywistości. Jesteśmy za całkowitym odłączeniem kościoła od państwa. Sytuacja, gdy mamy tak olbrzymi wpływ hierarchów na państwo i przywileje dla kościoła jest nie do przyjęcia. Jesteśmy za świeckim państwem równych szans, gdzie nie ma obywateli lepszych i gorszych. Zlikwidujemy też Fundusz kościelny.

Zapytam jeszcze o kwestie związane z armią. Jakie są zapatrywania Lewicy na drogę, jaką obrał rząd Prawa i Sprawiedliwości w zakresie dozbrajania i unowocześniania polskiej armii? Znalazło się w miejsce na te kwestie w waszym programie?

W sierpniu zaproponowaliśmy program związany z wojskiem i obronnością, który stworzyli członkowie partii Razem we współpracy z zewnętrznymi ekspertami. Armia to ludzie, więc należy postawić na ich wyszkolenie, rozwijać kadry. Nie uciekamy również od generalnego przygotowania społeczeństwa w zakresie obronności. Chodzi tu o kwestie służby cywilnej czy dostępu do infrastruktury krytycznej. Te tematy były zaniedbywane, a gdy wybuchła pełnoskalowa wojna w Ukrainie, stały się palące. Państwo polskie ma wiele w tym zakresie do zrobienia.

Na koniec – gdyby nie udało się pani dostać do Sejmu, to co dalej?

Bardzo trudno mówić o tym na kilkanaście godzin przed końcem kampanii wyborczej, ale te cztery lata nauczyły mnie jednego – najważniejsze jest ciężka praca. I będą dalej pracować na rzecz Krakowa i jego mieszkańców – czy jako posłanka, czy jako aktywistka. Nie zrezygnuje z walki o to, w jakim mieście żyjemy i w jakim mieście będą żyć nasze dzieci.

 

comments powered by Disqus